Jakoś tak między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem naszła mnie ochota na sklecenie jakiegoś notesu... powstały dwa, w zupełnie różnych klimatach. W końcu doczekały się wrzucenia na bloga.
Pierwszy chyba trochę zainspirowany najnowszą książką Olgi Tokarczuk "Prowadź swój pług przez groby umarłych" i jednocześnie powstały pod wpływem chęci zmierzenia się z zestawem papierów halloweenowych K&Company, które dostałam w prezencie od siostry.



Drugi ściśle związany z powolutku zbliżającymi się Walentynkami... zobaczyłam na niektórych blogach, że już miłosny klimat zaczął przeważać i tak mnie jakoś natchnęło. Tutaj w użyciu również papiery K&Company (oczywiście z innego zestawu), poza tym kwiatki Primy i kropeczki zrobione Liquid Pearls Rangera.



Pierwszy chyba trochę zainspirowany najnowszą książką Olgi Tokarczuk "Prowadź swój pług przez groby umarłych" i jednocześnie powstały pod wpływem chęci zmierzenia się z zestawem papierów halloweenowych K&Company, które dostałam w prezencie od siostry.



Drugi ściśle związany z powolutku zbliżającymi się Walentynkami... zobaczyłam na niektórych blogach, że już miłosny klimat zaczął przeważać i tak mnie jakoś natchnęło. Tutaj w użyciu również papiery K&Company (oczywiście z innego zestawu), poza tym kwiatki Primy i kropeczki zrobione Liquid Pearls Rangera.



3 komentarze:
Mojemu synowi oczy zapulsowały na widok tego pierwszego notesu :)))
Świetny i jeden i drugi!
Czadowy i śliczny! :)
Oba śliczne, świetne kolory!!!!
Prześlij komentarz