Obiecałam niedawno, że pokażę albumik powstały z papierów
ILS - dokładniej z serii Homo Scrapiens. Taki mały grubasek wyszedł:


Baza ze Scrapińca (z przekładkami wyciętymi przeze mnie) została oklejona zaraz po urlopie, ale musiała odczekać prawie pół roku, żebym w końcu ją przyozdobiła (a zajęło mi to tylko jeden dzień).
Oprócz wspomnianej bazy i papierów ILSowych wykorzystałam guziczki, napisy zrobione wytłaczarką Dymo oraz różne papierowe pamiątki z wyjazdu.