Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędrasie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędrasie. Pokaż wszystkie posty

3 maj 2011

Kocham

To kolejny tytuł wędrasia z XVII edycji z forum Scrappassion. Tym razem wpisywałam się dla Vernon. A co ja kocham? I lowe scrap! ;)


Pobawiłam się trochę mediami - tło powstało za sprawą farbek akrylowych i tuszów distress. Papiery oczywiście z ILSu. Zdjęcia zrobione na Dolnośląskich Zimowych Warsztatach Craftowych. Przy okazji zapraszam na letnie - wystarczy kliknąć w banerek umieszczony na pasku bocznym, żeby dowiedzieć się więcej na temat tego niezwykłego spotkania.

14 kwi 2011

Jestem szczęśliwa...

To tytuł kolejnego wędrującego albumu z tej samej edycji, co przedstawiony w poprzednim poście, tym razem należącego do Enczy. A ja jestem szczęśliwa... gdy mam przy sobie bliskich memu sercu ludzi.


Jeszcze raz wykorzystałam połączenie zestawu Herbarium z ILSu z Tajemniczym Ogrodem z Galerii Papieru. Zdjęcie niestety trochę mydlane mi wyszło...

12 kwi 2011

Migawki dnia codziennego

Taki tytuł ma album wędrujący Magdy Flynn, który niedawno uzupełniłam w ramach XVII edycji wędrasi przeprowadzonej na Scrappassion, w końcu odkopując się z zaległości...


Wpis powstał z papierów ILSu z serii Herbarium oraz z serii Tajemniczy Ogród firmy Galeria Papieru. Pod zdjęciami schowane są tagi z sekretnym tekstem. ;)

25 lis 2010

New York, New York


Kolejna zaległa praca... Mój wpis do wędrującego Stefy z dolnośląskiej edycji, w którym mamy przedstawić miejsca polecane do odwiedzenia... u mnie Nowy Jork.




Tło zrobiłam sama używając farbek akrylowych i stempelka. Zdjęcia moje i mojej siostry. Tekst piosenki na wyciąganym tagu. A poza tym taki mały misz masz - zupełnie jak w Nowym Jorku. ;)

26 maj 2010

Wędrownie

Pora na kolejne wpisy do wędrujących albumów z XVII edycji...
Tym razem wpisałam się do albumu Fejferka zatytułowanego "M jak marzenie". A że najbardziej to ja chcę, żeby nasz ślub już się odbył, więc właśnie o tym napisałam:


Wpis zrobiony z papierów ILSu z serii Marie Antoinette, literek tekturowych WeRMemoryKeepers (oklejonych i pomalowanych Crackle Accents Rangera) oraz ślubnych naklejek EK Success.

Jednocześnie miałam u siebie album Abaszki o tematyce dość trudnej, bo nieco krępującej... czyli "Bo we mnie jest seks". Zmierzyłam się z tym wyzwaniem z takim rezultatem (foty takie sobie przez ten deszczowy maj):


Tym razem w ruch poszły papiery ILSu z serii Glass of Wine (łącznie z wykorzystaniem wydrukowanej na marginesie nazwy tej kolekcji ;), a także papier wizytówkowy Protosu zabarwiony Distressem Rangera (w kolorze Old Paper), zwykła tasiemka z pasmanterii i zbieranina nitów niewiadomwego pochodzenia oraz wspomniane już tekturowe literki WeRMemoryKeepers.

10 mar 2010

Jesiennie

Kolejny wpis do albumu wędrującego z XVII edycji, tym razem do jesiennego albumu Songaji. Miało być z wierszem lub piosenką... przypomniał mi się wierszyk z podstawówki pasujący do tematu i wyszło tak:


Baza z papierów Basic Greya Marrakech, poza tym papier ILSu z serii Oblicza Barw, a także papier Fancy Pants z serii About a boy i kilka papierów Abstract Dovecrafta. I tyle! Znowu wyszedł scrap z samych papierów. Aaaaa... zapomniałabym dodać, że jabłuszka wycięła mi Czarownica swoją magiczną maszynką, a ja je tylko okleiłam.

Na koniec przewspaniałe słodkości na pierwszą rocznicę istnienia Art-Piaskownicy:


8 mar 2010

Dawniej i dzisiaj

Dzisiaj Dzień Kobiet i nawet się dobrze złożyło, bo całkiem kobiecy scrap mam do pokazania... Mianowicie mój wpis do wędrującego albumu Annar zatytułowanego "Godzina pąsowej róży" (taka nasza mała podróż w przeszłość). Temat potraktowałam po swojemu i wyszło to tak:


Wpis zrobiony z papierów K&Company Blue Awning, literek naklejanych Webster's Pages, kwiatków Primy oraz ćwieków Latarni Morskiej ze scrap.com.pl.

A przy okazji się pochwalę, że dzisiaj do Wrocławia zawitała prawdziwa królewna... Marianna Orańska, przeniósłszy się nieco w czasie i miałam tę przyjemność oglądać ją na naszym Rynku.

5 mar 2010

Magiczny Dolny Śląsk

Zrobiłam wpis do wędrującego Asicy "Moje magiczne miejsce", a ponieważ nie mam jednego jedynego takiego miejsca, za to uwielbiam wędrówki po Dolnym Śląsku i odkrywanie jego tajemnic, dlatego właśnie całemu regionowi poświęciłam swój wpis:


Wykorzystałam w nim zdjęcia zrobione w 2009 roku podczas moich wycieczek dolnośląskich. Na blogu "Kwiat Dolnośląski" ogłosiłam mały konkursik związany z tymi fotkami. Zapraszam do zabawy.
Wpis powstał z przecudnych papierów K&Company Blue Awning, literek kartonowych z tej samej serii oraz literek naklejanych firmy Webster's Pages (te ostatnie kupione w scrap.com.pl).

9 sty 2010

Przepiśnie

Długo przetrzymałam Przepiśnik Gps z 10. edycji wędrujących, bo koniecznie chciałam zrobić do niego zdjęcie, ale tak wyszło... że w końcu powstał wpis bez fotki. Taki prosty, trochę na przełamanie braku weny, trochę na zapoznanie się z przepięknymi papierami Webster's Pages:


Papiery Webster's Pages oraz alfabet tej samej firmy wykorzystane w tym wpisie pochodzą ze sklepu Scrap.com.pl. Przepis przekazywany jest w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie i jest to jedno z tych ciast, które zawsze wychodzą.

A tak przy okazji informuję, że byłam dzisiaj na kolejnym spotkaniu robótkowym Wrocławianek - bawiłam się świetnie, naoglądałam się przepięknych tworów i nawet miałam okazję zobaczyć jak powstaje koronka klockowa.
Z braku nowszych, zdjęcie z poprzedniego craftowego spotkania:


9 gru 2009

Zosia-Samosia

Właśnie wpisałam się do wędrującego Monikijacka z XVII edycji wędrasi, zatytułowanego "Zaczarowane wspomnienia". Ponieważ mamy się w nim podzielić wierszykami, piosenkami, bajkami z dzieciństwa, dlatego też wybrałam tuwimowską Zosię-Samosię, ponieważ wiersz ten recytowałam w zerówce na apelu zorganizowanym z okazji Dnia Mamy, więc mi się z dzieciństwem on kojarzy.


Zgodnie z prośbą Monikijacka jako bazę wykorzystałam ILSowe papiery z serii Amber - tylko lekko je stuningowałam distressami Old Paper i Weatheredwood oraz farbką akrylową Making Memories Deep Sea. Ponieważ drukarka odmówiła mi posłuszeństwa i nie chciała drukować na Amber (co mnie zdziwiło, bo już na tych papierach coś wcześniej wydrukowałam), to zmieniłam koncepcję i tekst wydrukowałam na zwykłej białej kartce ksero, którą potem potraktowałam wspomnianymi już kolorami distressów z małym dodatkiem koloru Tattered Rose. Całość dopełnił bilecik, który Monikajacka dołączyła do albumu oraz odrobina czarnego cienkopisu.

23 lis 2009

Wiara, nadzieja, miłość

Musiałam zdążyć przed przeprowadzką z wpisem do kolejnego albumu z XVII edycji, żeby wysłać ostatnie dwa albumy jak najszybciej dalej. Dlatego powstał kolejny wpis - tym razem do albumu Jowbad zatytułowanego "Wiara, nadzieja, miłość". Dla mnie nierozerwalnie związane z narzeczeństwem i z naszymi trudnymi początkami, bo:
"Twoja wiara i moja nadzieja
pomogły przetrwać miłości".


Robiąc wpis znowu sięgnęłam po różnorakie papiery - następujących firm Daisy D's, Laura Ashley, DCVW, Cosmo Cricket. Wzorek wycięłam dobrze znanym puncherem Marthy Stewart. A jako dodatków użyłam kwiatków Primy oraz przepięknych i różnorodnych ćwieków Latarni Morskiej (oczywiście zakupionych w Scrap.com.pl).

21 lis 2009

Zabawa pomarańczem

Właśnie wpisałam się do wędrującego albumu Oriki z XVII edycji forumowych wędrasi, który nosi tytuł "Baw się kolorem". Moim zadaniem było stworzenie monochromatycznego wpisu w wybranym przez siebie kolorze... zabawiłam się oranżem.


Po raz kolejny użyłam głównie papierów (jakoś tak ostatnio inne dodatki w ogóle mnie nie interesują) i to bardzo różnorodnych, po jednym z serii: About a Boy Fancy Pants, Sparkle Sunrise Bouquet firmy Cloud 9 Design, Pocket Full of Posies DCWV oraz Soczyste Lato ILS. Z dodatków jedynie ćwiek Latarnii Morskiej i literki Webster's Pages (oba dodatki ze Scrap.com.pl).

10 paź 2009

I stało się. Początek zmian.

Muszę to z siebie wyrzucić, bo nie mogę przez to spać, nie mogę jeść.
Odeszłam z pracy. Odeszłam w bardzo niefajnej atmosferze. Po dwóch latach lojalnej pracy, potulnego zgadzania się na wszystkie decyzje zwierzchników, potraktowano mnie jak ostatnią szuję, tylko dlatego, że upomniałam się o godne traktowanie.
Żałuję, że nie odeszłam wcześniej, jak tylko zaczęto zmieniać nam warunki umowy na gorsze. Żałuję, że naiwnie wierzyłam, że coś się jeszcze może na lepsze zmienić. Żałuję, że przesiedziałam dodatkowy dzień w pracy, za który i tak kierownik nie chce mi wypłacić pieniędzy.
Nie piszę jaka to firma, jaki kierownik, bo nie o szkalowanie kogokolwiek mi chodzi. Po prostu muszę to z siebie wyrzucić, bo mój organizm nie radzi sobie z nadmiarem emocji.
Mam nadzieję, że ten trudny dla mnie koniec, jest jednocześnie początkiem pozytywnych zmian. Że teraz, gdy odważyłam się wyjść z cienia i zabrać głos, gdy zaczęłam się cenić i walczyć o godność, w końcu znajdę miejsce pracy, w którym mnie docenią i w którym będę czuła się spełniona. I chociaż boję się zmian, staram się patrzeć optymistycznie w przyszłość.

Ibisku, Oliwko, Leno - dziękuję Wam za wsparcie w tak trudnej i ważnej dla mnie chwili. Jesteście najlepszym przykładem na to, że scraperki to super babeczki. :*

A żeby nie było, że tak tylko marudzę i obciążam Was swoimi problemami, to pokazuję taki mały prezencik, który powstał dla Krzychy w podziękowaniu za "wyłudzoną" kartę Albumu Polskich Scraperek. Notesik zrobiłam już dawno, ale czekał na małą przeróbkę i odpowiednią okazję do tego, by polecieć w świat. Dodatkowo zrobiłam kartę do zaginionego albumu Krzychy z 7. edycji wędrujących (chyba najbardziej pechowej edycji), może dziewczyny kiedyś się zmobilizują i zrobią pozostałe.
Wyjątkowo nie piszę o użytych materiałach, bo nie mam do tego głowy, ani siły.

6 paź 2009

Niebiańskie stawy

Jak pisałam w poprzednim poście, wystartowała XVII edycja wędrujących.
Pierwszym albumem, do którego miałam przyjemność wpisać się był "Podróżnik" Milqin.
Moim zadaniem było pokazanie jakiegoś wyjątkowego miejsca w Polsce i natychmiast na myśl przyszedł mi Milicz, a dokładniej Stawy Milickie - niebiańskie miejsce, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia.


Bazę wpisu stanowi papier ILS z serii Wintaż, pod zdjęciem i tekstem jako ramka wykorzystany jest papier Oliwkowy Debiut ze sklepu Eight, napisy i tekst wydrukowane są na papierze wizytówkowym zabarwionym tuszem Distress Rangera (kolor Peeled Paint). Jako dodatków użyłam kwiatków Primy, małych ćwieków Making Memories, dużych ćwieków marki Latarnia Morska ze scrap.com.pl oraz liquid pearls Rangera (w kolorze Mint Green).

5 paź 2009

Wędrujące krasnale

Właśnie rozpoczęła się XVII edycja wędrujących albumów zainicjowana przez Enczę, w której to edycji mam przyjemność brać udział.
Wymyśliłam, że wraz z moim albumikiem powędrują zdjęcia wrocławskich krasnali i dziewczyny stworzą dla nich przytulny kącik.
Z braku weny powstał bardzo prosty, błyskawiczny, skromniutki i lekko dziecinny albumik.


Do jego zrobienia zużyłam zwykły kolorowy karton kupiony w papierniczym, kilka mazaków i kredek, naklejki z literkami firmy Webster's Pages oraz dobrze scraperkom znany dziurkacz Marthy Stewart.

9 wrz 2009

Nasze bazgranie już u mnie

Jako pierwsza z dziesiątej edycji wędrujących albumów dostałam swój skarb. :D :D

Na albumik zatytułowany "Nasze bazgranie" składają się:

1. Moje okładka i wpis



2. Wpis Kalanchoe


3. Wpis Oriki


4. Wpis Krzychy


5. Wpis Renny Berryboar



6. Wpis Annqii


7. Wpis Tai


8. Wpis gps06


9. Wpis Elfika


10. Wpis Niebiesko_Okiej


11. Wpis Nutki


12. Wpis Abrakadabry