Pisałam już w poprzednim poście, że zakochałam się w japońskich papierach od Molli, dlatego też właśnie z tych papierów postanowiłam stworzyć swoje zaproszenia ślubne (dorzuciłam tylko karton wizytówkowy i zembossingowany ślubny obrazek), które powstawały tak:
Drugie zdjęcie zrobił mój przyszły mąż. ;)
A gotowe prezentują się tak (zdążyłam już kilka rozdać, ale ogólnie nie ma ich za wiele, bo stawiamy na skromną uroczystość w gronie najbliższych):
Jeszcze jedna zlotowa zaległość (przygotowania do ślubu pochłaniają tyle czasu, że znowu zaniedbuję bloga :P). Miałam okazję uczestniczyć we wspaniałym warsztacie Wolfann z szycia koptyjskiego, na którym zszyłam taki oto notesik:
Okładka jest oklejona cudownym japońskim papierem z Moligami.pl - to właśnie na tych warsztatach zakochałam się w japońskich papierach od Molli. ;)
Na mój lipcowy warsztat recyclingowy przygotowałam albumik na bazie pocztówek:
Do ozdobienia pocztówek wykorzystałam kartki z książek, z krzyżówek, najtańsze farbki akwarelowe, rozłożonego na płatki sztucznego kwiatka, kwiatki szydełkowe, guziczki i najzwyklejszy długopis.