Teraz wieczorem jestem już trochę zmęczona, ale postaram się jutro w następnym poście opisać poszczególne notesy, prezentując pojedyncze fotki.
11 lis 2009
W notesowym ciągu
Dzisiejszy dzień poświęciłam na dalsze eksperymenty z distressami oraz na stworzenie kolejnych notesów z użyciem "swoich papierów":


Teraz wieczorem jestem już trochę zmęczona, ale postaram się jutro w następnym poście opisać poszczególne notesy, prezentując pojedyncze fotki.
Teraz wieczorem jestem już trochę zmęczona, ale postaram się jutro w następnym poście opisać poszczególne notesy, prezentując pojedyncze fotki.
9 lis 2009
Notesik oddam w dobre ręce
Postanowiłam wykorzystać jeden z "tuszowych papierów" i tak powstał prosty notesik (rozmiar 10x15 cm):

Dodałam jeszcze ścinki papierów Amber z I Lowe Scrap oraz napis z alfabetu Color Me Silly Basic Greya. Brzegi ozdobiłam sztucznym ściegiem wymalowanym zwykłym czarnym cienkopisem. Środek wypełniłam kartkami ksero.

Ponieważ nie mam co z tym notesikiem zrobić, a nie chcę, żeby obrastał pajęczyną w przepastnych zakamarkach szuflady, dlatego postanowiłam, że oddam go w dobre ręce. Żeby było sprawiedliwie ogłaszam losowanie - chętne osoby proszę o zostawienie komentarza pod tym postem do czwartku, losowanie odbędzie się w piątek 13. listopada (tak na szczęście ;).
Dodałam jeszcze ścinki papierów Amber z I Lowe Scrap oraz napis z alfabetu Color Me Silly Basic Greya. Brzegi ozdobiłam sztucznym ściegiem wymalowanym zwykłym czarnym cienkopisem. Środek wypełniłam kartkami ksero.
Ponieważ nie mam co z tym notesikiem zrobić, a nie chcę, żeby obrastał pajęczyną w przepastnych zakamarkach szuflady, dlatego postanowiłam, że oddam go w dobre ręce. Żeby było sprawiedliwie ogłaszam losowanie - chętne osoby proszę o zostawienie komentarza pod tym postem do czwartku, losowanie odbędzie się w piątek 13. listopada (tak na szczęście ;).
8 lis 2009
Zabawy tuszem
Ponieważ na spotkaniu niektóre dziewczyny pytały co będziemy robić z reinkerami Distressa rozlanymi do buteleczek z atomizerami, to postanowiłam im pokazać jakie efekty można dzięki nim uzyskać, a przy okazji zrobiłam "swoje papiery", które będę mogła wykorzystać do scrapowania.

Pierwszy papier (zimowy) powstał na bazie kartonu wizytówkowego groszkowanego firmy Protos, który potraktowałam tuszem Distress (na gąbce) Broken China oraz Distressem Weatheredwood rozcieńczonym wodą i rozpylonym atomizerem. Na to nałożyłam farbą akrylową Anita's White gwiazdki według szablonu wyciętego dziurkaczem Marthy Stewart. Wzór wykończyłam srebrnym żelopisem.


Drugi papier powstał na bazie tego samego kartonu. Znowu podstawą był Distress Broken China z gąbki, rozpyliłam natomiast ponownie tusz Weatheredwood i dodatkowo Peeled Paint. Wykończyłam to ciapkami zrobionymi tą samą farbką akrylową, na którą nałożyłam jeszcze brokat przyklejony magikiem.


Do kolejnych dwóch użyłam masek Tima Holtza. Pierwszy powstał na bazie kolorowego (zielonego) kartonu, drugi na bazie kartki z książki. Do pierwszego użyłam tyle kolorów rozpylanych Distressów, że zapomniałam które dokładnie. Natomiast do ostatniego użyłam także tylko rozpylanych Distressów - w kolorach Faded Jeans, Weatheredwood oraz Peeled Paint.

(Zdjęcia robiłam "małpką" Fuji, więc kolory wyszły lekko przekłamane na zbliżeniu).


Pierwszy papier (zimowy) powstał na bazie kartonu wizytówkowego groszkowanego firmy Protos, który potraktowałam tuszem Distress (na gąbce) Broken China oraz Distressem Weatheredwood rozcieńczonym wodą i rozpylonym atomizerem. Na to nałożyłam farbą akrylową Anita's White gwiazdki według szablonu wyciętego dziurkaczem Marthy Stewart. Wzór wykończyłam srebrnym żelopisem.
Drugi papier powstał na bazie tego samego kartonu. Znowu podstawą był Distress Broken China z gąbki, rozpyliłam natomiast ponownie tusz Weatheredwood i dodatkowo Peeled Paint. Wykończyłam to ciapkami zrobionymi tą samą farbką akrylową, na którą nałożyłam jeszcze brokat przyklejony magikiem.
Do kolejnych dwóch użyłam masek Tima Holtza. Pierwszy powstał na bazie kolorowego (zielonego) kartonu, drugi na bazie kartki z książki. Do pierwszego użyłam tyle kolorów rozpylanych Distressów, że zapomniałam które dokładnie. Natomiast do ostatniego użyłam także tylko rozpylanych Distressów - w kolorach Faded Jeans, Weatheredwood oraz Peeled Paint.
Spacerowo, spotkaniowo...
Wczorajszy dzień zaczęłam od odebrania z dworca Rachel i Mistrza, którzy przybyli do nas z Jawora. Korzystając z całkiem przyjemnej pogody, wybraliśmy się na spacer w celu odnalezienia kilku krasnali. Zabawa najbardziej spodobała się Jasiowi:

Ale i mi udało się "upolować" kilka krasnoludków, których nie miałam jeszcze na zdjęciach:




Potem Jola (Matka siedząca z tyłu) podwiozła nas na zorganizowane przez Krulika spotkanie. Było jak zwykle bardzo wesoło, energetycznie, gwarno i chociaż nic nie tworzyłyśmy, to wena niewątpliwie unosiła się w powietrzu. Rachel namówiła nas na zbiorowe zdjęcie (moje jedyne ze spotkania):

Od lewej w górnym rzędzie Rybiooka (gość z daleka), 2 Koty z synkiem, Rachel z Mistrzem, Matka, Belara, Dorotka, w dolnym rzędzie Krulik z córeczką, Milka, ja, Lena oraz Agnieszka. Zdjęcie robiła Kiziulka, a dołączyła do nas potem jeszcze Oliwka z małą Polą.
Ale i mi udało się "upolować" kilka krasnoludków, których nie miałam jeszcze na zdjęciach:
Potem Jola (Matka siedząca z tyłu) podwiozła nas na zorganizowane przez Krulika spotkanie. Było jak zwykle bardzo wesoło, energetycznie, gwarno i chociaż nic nie tworzyłyśmy, to wena niewątpliwie unosiła się w powietrzu. Rachel namówiła nas na zbiorowe zdjęcie (moje jedyne ze spotkania):
Od lewej w górnym rzędzie Rybiooka (gość z daleka), 2 Koty z synkiem, Rachel z Mistrzem, Matka, Belara, Dorotka, w dolnym rzędzie Krulik z córeczką, Milka, ja, Lena oraz Agnieszka. Zdjęcie robiła Kiziulka, a dołączyła do nas potem jeszcze Oliwka z małą Polą.
4 lis 2009
Orientalnie o herbacie
Ostatnio zajmuję się głównie nieco większym projektem, ale postanowiłam na chwilę się od niego oderwać i zrobić coś dla siebie. Tak powstała kolejna karta do Book of me, tym razem na temat "Mój ulubiony napój". Nawet przez chwilę nie zastanawiałam się nad wyborem... herbatę piję litrami, próbując różnych rodzajów i upajając się najrozmaitszymi smakami. Wykorzystałam zdjęcie zrobione na ostatnim wrocławskim spotkaniu scrapowym (z herbacianym poczęstunkiem sponsorowanym przez koleżankę prowadzącą sklep Czas na herbatę w Leclercu).

Do zrobienia tej strony wykorzystałam papiery z serii Old World firmy Die Cuts with a View (DCWV) oraz papieru z orientalnym wzorem, który otrzymałam od Winkyli w ramach ścinkowej wymiany (z tego samego papieru wycięłam kwiatka znajdującego się na pierwszym planie). Dodałam do tego kawałek z chińskiej książki podkolorowany tuszami Distress Rangera (w kolorach Old Paper i Tattered Rose), stempelek (nie znam nazwy firmy), ltytuł z literek Webster's Pages ze Scrap.com.pl oraz obramowania zrobione zwykłym czarnym cienkopisem z Auchana.
Herbatę się pija,
by zapomnieć o hałasie świata.
- Tien Yiheng
by zapomnieć o hałasie świata.
- Tien Yiheng
Do zrobienia tej strony wykorzystałam papiery z serii Old World firmy Die Cuts with a View (DCWV) oraz papieru z orientalnym wzorem, który otrzymałam od Winkyli w ramach ścinkowej wymiany (z tego samego papieru wycięłam kwiatka znajdującego się na pierwszym planie). Dodałam do tego kawałek z chińskiej książki podkolorowany tuszami Distress Rangera (w kolorach Old Paper i Tattered Rose), stempelek (nie znam nazwy firmy), ltytuł z literek Webster's Pages ze Scrap.com.pl oraz obramowania zrobione zwykłym czarnym cienkopisem z Auchana.
Subskrybuj:
Posty (Atom)